„To takie wspomnienia dziecięce…”

„To takie wspomnienia dziecięce…”
„Dali nas do dietsadka [ros. przedszkole]. A byliśmy już tak nauczeni, że nie wolno nam nic mówić. Jakby coś pytali, to raczej nie odpowiadać. I trzymać się zawsze razem, żeby nas nie oddzielili, broń Boże. No i w tym dietsadku, jak jedno szło do ubikacji, to cała czwórka stała pod drzwiami, z [najmłodszą] Lidką na rękach. I staliśmy tak. Nie mogli sobie z nami dać rady. Ich to strasznie denerwowało. Taki był chłopak starszy, który cały czas mówił na nas: „Polskie świnie! Polskie świnie!”. Basia się tak zdenerwowała, rąbnęła go w nos, krew mu poleciała, wrzasku narobił chłopak. Przyleciała ta opiekunka, naturalnie – do kąta, kara i potem nas już wyrzucili z tego dietsadku. No bo nie mogli sobie dać z nami rady, tak prawdę powiedziawszy. Myśmy się nie dawali tam po prostu, nie dawaliśmy się.
A jeszcze było najlepsze, bo Lidka dostawała pół flaszki mleka, a tamte dzieci całą flaszkę. Myśmy to odczuwali, jako wielki żal [niesprawiedliwość]. Więc jak ta opiekunka wychodziła, to myśmy wymieniali flaszki. Człowiek był w takim wieku, że zaczynał kombinować. Po prostu widział, co się dzieje. Leszek pilnował przy drzwiach, a myśmy wymieniali szybko. To takie wspomnienia dziecięce… [z zesłania w Związku Sowieckim]”.
To fragment wywiadu, którego wczoraj pracownikom CDZWiP UKEN udzieliła pani Krystyna Więcek-Pohl, urodzona w 1936 r. w Bydgoszczy. Mała Krysia w wieku czterech lat, w czerwcu 1940 roku, razem z rodziną, została deportowana ze Stanisławowa w głąb Związku Sowieckiego. Tam dorośli ciężko pracowali na utrzymanie rodziny, a dzieci starały się przetrwać w trudnych warunkach. Po ogłoszeniu amnestii, ojcowie – Andrzej Więcek i Franciszek Trzaska wstąpili do armii polskiej, tworzącej się na południu ZSRS, gdzie niestety zmarli. W szeregach sierocińca, mała Krysia z siostrą Basią i kuzynostwem dotarła do Iranu, gdzie szczęśliwie doszło do połącznia z mamą – Marią Więcek i ciocią – Jadwigą Trzaską. W 1943 r. rodzina wyjechała z Iranu do Indii. Mieszkali w polskim osiedlu Valivade. W 1948 r. Krystyna z rodziną przyjechała do Polski. Zamieszkała na stałe w Krakowie.
Bardzo dziękujemy pani Krystynie Więcek-Pohl za podzielenie się z nami swoją historią i przekazanie bezcennych dokumentów rodzinnych do Archiwum Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń UKEN.



